paź
12
W początkowej fazie istnienia rynku ubezpieczeń komunikacyjnych w Polsce sposób refundacji poniesionych przez właściciela kosztów na naprawę pojazdu uszkodzonego w wyniku kolizji lub wypadku drogowego był mało elastyczny i mało komfortowy dla kierowców. Najpierw bowiem musieli oni oddać samochód do warsztatu, a dopiero potem na podstawie przedstawionych faktur mogli ubiegać się o odszkodowanie z tytułu własnej polisy AC lub z polisy OC sprawcy. Ewentualnie likwidacja szkody przebiegała bezgotówkowo pod warunkiem, że auto było remontowane w serwisie partnerskim towarzystwa ubezpieczeniowego.
Potem zmieniono przepisy, pozwalając, by posiadacze pojazdów otrzymywali zadośćuczynienie z polisy OC lub Autocasco o określonej z góry wysokości bez konieczności przeznaczania pieniędzy na naprawę. Teraz ponownie ustawodawca chce wprowadzić konieczność przedstawiania ubezpieczycielom faktur z warsztatów mechanicznych w celu umożliwienia oceny zasadności kosztów remontu. Plany te motywowane są zapobieganiem rozwojowi ?szarej strefy?, gdyż według urzędników większość kierowców po odebraniu odszkodowania rezygnowała z usług oficjalnie działających serwisów mechanicznych, wybierając naprawę w warsztatach działających ?na lewo?.
Teoretycznie zmiany są zrozumiałe, co nie zmienia faktu, że ogranicza to swobodę kierowców do dysponowania ich własnymi pieniędzmi w sposób, jaki im najbardziej odpowiada.